środa, 20 sierpnia 2014

#5 Zimno powraca :(

Czuję się jakbym zamarzała od środka. To zimno nie chce mnie opuścić
Lodowate ręce i osłabienie i trwa to już od kilku dni
Dawno się tak nie czułam... ostatnio rok temu
Nie mam siły ani ochoty wychodzić z domu
A jak pomyślę, że za nie całe dwa tygodnie szkoła, to aż mnie mdli -,-

Marie Kelpinoza- wtedy ta głodówka oczywiście udała się :)

Wczoraj bilans nawet okey. Dzisiaj niestety zjadłam trochę więcej i źle się z tym czuję. Wiem, że to przez okres tak ciągnie mnie do jedzenia, trudno, trzeba to przeżyć :(

Bilans wczorajszy: pół bagietki (ok 200 kcal), 2 łyżki lodów (60kcal), trochę malin (ok 20 kcal)+ kawa (20 kcal) = razem około 300 kcal

Bilans dziś: Dzisiaj wyszło mi niecałe 800 kcal..... no coment :(

Jestem wkurzona na siebie bo jednak to bardzo dużo w porównaniu do poprzednich dni ;c mam nadzieje że jutro będzie lepiej, choć u mnie zwykle jest tak że ten zły dzień ciągnie za sobą kolejne, ale postaram się żeby tak nie było

Dobranoc wszystkim ;*






poniedziałek, 18 sierpnia 2014

#4

Witajcie kochane moje! ;*
Dzisiaj wyjątkowo krótki wpis, nie mam siły i weny by coś mądrego napisać, dlatego podam tylko bilans i zmykam 

Bilans wczorajszy : kawa (20 kcal) 
                             rosół (ok.100 kcal)
                             4 suszone śliwki (80 kcal)
          Razem: ok. 200 kcal 

Bilans dziś : Dziś głodówka 
      
Wiem, że ta głodówka to nie zbyt mądry pomysł, ale jakoś tak lepiej się czuję ;c

Buziaki dla was ;**


                          

sobota, 16 sierpnia 2014

#3 Nowy początek

Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa ... prawda? Trzeba próbować, do skutku i walczyć o to, co jest dla nas ważne ;)
Nie było mnie tu długo, bo ponad miesiąc. Pamięta mnie ktoś jeszcze? Pewnie większość nie zauważyła mojego zniknięcia bo motylków jest bardzo dużo i coraz to więcej. Teraz będę tu częściej.

Na blogach teraz to już nie to samo co było kiedyś. Bo kiedyś, było inaczej, dużo się teraz zmieniło :( Wtedy było kilka osób, nawet nie wiem jak to nazwać, to był taki nasz "zakątek"? Oczywiście motylków było o wiele więcej ale to była taka jakby nasza grupka i nawzajem się wspieraliśmy i mieliśmy kontakt na GG. Do dzisiaj mam kontakt z jedną osobą, reszta odeszła :c Odeszli z blogów, z pro any. Bardzo mi ich brakuje, bo jednak miałam z nimi codziennie kontakt, mam nadzieję że są szczęśliwi ;c

Kochane moje, ja nawet nie wiem jak to powiedzieć więc PROSZĘ przeczytajcie wpis [KLIK] mojej koleżanki, bardzo dobrze to wytłumaczyła. Mnie osobiście strasznie wkurza kiedy piszecie "Świetnie ci idzie kochana", "Piękny bilans" ( nawet kiedy wynosi z 800 kcal o.O).TO JEST BEZ SENSU. Proszę was noo, ja na prawdę wolałabym żeby ktoś mi powiedział "Weź się w garść dziewczyno, nie możesz tak!"

Bilans: na razie tylko Jogurt naturalny (3 łyżki) + musli (3 łyżki)
kawałek pizzy ;c

Pozdrawiam, Natalia ;*