piątek, 11 lipca 2014

#2 Kiedy zamartwiamy się tym, co pomyślą o nas ludzie, pozwalamy im dyktować, jak mamy żyć, a przez to niepostrzeżenie tracimy kontakt z tym, kim jesteśmy.

Coraz częściej zamiast wyjść z domu z przyjaciółmi, rozerwać się trochę,  ja siedzę w domu sama, zamknięta w swoim pokoju.
Nie chcę wychodzić
Nie chcę pokazywać się ludziom, za bardzo się przejmuję co pomyślą , choć wiem że nie powinnam się tym przejmować.

Wczoraj koleżanka chciała jechać ze mną na miasto.
Nie chciałam wychodzić. Troszkę, chwilę dosłownie padał deszcz.
Zadzwoniłam do niej i powiedziałam że może innym razem, że dziś nie ma sensu, że wyskoczymy kiedyś jak będzie ładny słoneczny dzień...
Szczerze mówiąc pogoda ani trochę nie przeszkadzała w tym żeby wyjść na miasto, później już nie padało, można było spokojnie ruszyć dupę z domu, wyjść z tych czterech ścian.

Kiedyś co najmniej raz w tygodniu razem z koleżankami wychodziłyśmy na miasto, nawet tak o, bez potrzeby, żeby tylko pochodzić i setny raz obejrzeć to samo.
Na kawę i lody, żeby sobie porozmawiać, pośmiać się, wyluzować...
Co się stało teraz? Dlaczego zawsze gdy mam wyjść z domu ze znajomymi pierwszą moją myślą jest "Kurde, jak tu się wymigać?" ;c

Izoluję się od ludzi coraz bardziej, nie chcę tak! ;c
Nie mam żadnej diety, nie liczę kalorii, kawę piję litrami, na prawdę
W nocy budzę się, nie potrafię spać.
Wyglądam jak zombie, czasem nawet makijaż nie pomaga....
A przecież są wakacje! Nie tak miało to wyglądać! ;c

Może to najwyższy czas żeby przestać przejmować się opinią innych ludzi, znów wyjść na miasto ze znajomymi, uśmiechnąć się i  zacząć cieszyć się wakacjami, tym co jest teraz?

Jedzenie: kilka paluszków bez soli, warzywa na patelnię z domowym sosem czosnkowym + duuużo kawy z mlekiem.
Wiem że dopiero 16;00 więc jeżeli się coś zmieni ( w co wątpię) to na pewno napiszę ;)

Buziaki dla was moje kochane ;**



5 komentarzy:

  1. oj słonko dobrze wiem co czujesz :c w koncu kto dzis nawet nie przebral sie z pizamy ? no ja xd
    to zle, nie wolno sie tak izolowac, mimo wszytsko trzeba wychodzic do ludzi, moze nie smiac sie, ale miec jakikolwiek kontakt. Wiem, że to trudne kiedy nie masz na to totalnie ochoty i niby nic na sile, ale chyba jednak warto sie przelamac i spotkac z kims :c Moze nie z cała banda jesli nie masz ochoty, ale chociaz z jedna osoba.
    Trzymaj sie, jestem z Toba ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój post dokładnie odzwierciedla to co ja czuje. Widzę że nie jestem w takiej sytuacji sama. Ten cholerny lek przed opinią innych. Damy sobie kiedyś z tym rade, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak bym czytała o sobie... ze znajomymi nie wychodze juz od ok. 2 miesięcy... ciezko sobie z tym poradzic zeby znowu bylo jak kiedyś. masz nas. a kiedys wszystko bedzie dobrze:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Odsuwasz się od otoczenia, aż w końcu zostaniesz faktycznie sama. Lepiej wykorzystaj te sytuacje do wyjścia i "ćwicz" nie przejmowanie się. Dla mnie wychodzenie z domu to piekło ("jestem gruba, wszyscy się patrzą, oceniają, dlaczego ja?"), ale trzeba to robić i przełamywać strach, by nami nie zawładnął i żeby nie stracić bliskich nam osób.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mordeczko głowa do góry. Przełam sie i wyjdz do ludzi . Baw sie jesteś młoda . Kiedy masz sie wyszaleć jak nie teraz ? Na dodatek są wakacje . Wiem , ze łatwo powiedzieć. Ale może ,, Pierwsze koty za płoty '' a potem jakoś samo pójdzie .A zdanie innych miej głęboko w tyle. Pamiętaj ze robisz to dla siebie. Zaś może być za późno .
    Stay strong !
    Trzymam za cb kciuki c:

    OdpowiedzUsuń