Coraz częściej zamiast wyjść z domu z przyjaciółmi, rozerwać się trochę, ja siedzę w domu sama, zamknięta w swoim pokoju.
Nie chcę wychodzić
Nie chcę pokazywać się ludziom, za bardzo się przejmuję co pomyślą , choć wiem że nie powinnam się tym przejmować.
Wczoraj koleżanka chciała jechać ze mną na miasto.
Nie chciałam wychodzić. Troszkę, chwilę dosłownie padał deszcz.
Zadzwoniłam do niej i powiedziałam że może innym razem, że dziś nie ma sensu, że wyskoczymy kiedyś jak będzie ładny słoneczny dzień...
Szczerze mówiąc pogoda ani trochę nie przeszkadzała w tym żeby wyjść na miasto, później już nie padało, można było spokojnie ruszyć dupę z domu, wyjść z tych czterech ścian.
Kiedyś co najmniej raz w tygodniu razem z koleżankami wychodziłyśmy na miasto, nawet tak o, bez potrzeby, żeby tylko pochodzić i setny raz obejrzeć to samo.
Na kawę i lody, żeby sobie porozmawiać, pośmiać się, wyluzować...
Co się stało teraz? Dlaczego zawsze gdy mam wyjść z domu ze znajomymi pierwszą moją myślą jest "Kurde, jak tu się wymigać?" ;c
Izoluję się od ludzi coraz bardziej, nie chcę tak! ;c
Nie mam żadnej diety, nie liczę kalorii, kawę piję litrami, na prawdę
W nocy budzę się, nie potrafię spać.
Wyglądam jak zombie, czasem nawet makijaż nie pomaga....
A przecież są wakacje! Nie tak miało to wyglądać! ;c
Może to najwyższy czas żeby przestać przejmować się opinią innych ludzi, znów wyjść na miasto ze znajomymi, uśmiechnąć się i zacząć cieszyć się wakacjami, tym co jest teraz?
Jedzenie: kilka paluszków bez soli, warzywa na patelnię z domowym sosem czosnkowym + duuużo kawy z mlekiem.
Wiem że dopiero 16;00 więc jeżeli się coś zmieni ( w co wątpię) to na pewno napiszę ;)
Buziaki dla was moje kochane ;**



oj słonko dobrze wiem co czujesz :c w koncu kto dzis nawet nie przebral sie z pizamy ? no ja xd
OdpowiedzUsuńto zle, nie wolno sie tak izolowac, mimo wszytsko trzeba wychodzic do ludzi, moze nie smiac sie, ale miec jakikolwiek kontakt. Wiem, że to trudne kiedy nie masz na to totalnie ochoty i niby nic na sile, ale chyba jednak warto sie przelamac i spotkac z kims :c Moze nie z cała banda jesli nie masz ochoty, ale chociaz z jedna osoba.
Trzymaj sie, jestem z Toba ;*
Twój post dokładnie odzwierciedla to co ja czuje. Widzę że nie jestem w takiej sytuacji sama. Ten cholerny lek przed opinią innych. Damy sobie kiedyś z tym rade, zobaczysz :)
OdpowiedzUsuńjak bym czytała o sobie... ze znajomymi nie wychodze juz od ok. 2 miesięcy... ciezko sobie z tym poradzic zeby znowu bylo jak kiedyś. masz nas. a kiedys wszystko bedzie dobrze:*
OdpowiedzUsuńOdsuwasz się od otoczenia, aż w końcu zostaniesz faktycznie sama. Lepiej wykorzystaj te sytuacje do wyjścia i "ćwicz" nie przejmowanie się. Dla mnie wychodzenie z domu to piekło ("jestem gruba, wszyscy się patrzą, oceniają, dlaczego ja?"), ale trzeba to robić i przełamywać strach, by nami nie zawładnął i żeby nie stracić bliskich nam osób.
OdpowiedzUsuńMordeczko głowa do góry. Przełam sie i wyjdz do ludzi . Baw sie jesteś młoda . Kiedy masz sie wyszaleć jak nie teraz ? Na dodatek są wakacje . Wiem , ze łatwo powiedzieć. Ale może ,, Pierwsze koty za płoty '' a potem jakoś samo pójdzie .A zdanie innych miej głęboko w tyle. Pamiętaj ze robisz to dla siebie. Zaś może być za późno .
OdpowiedzUsuńStay strong !
Trzymam za cb kciuki c: